• Wpisów:30
  • Średnio co: 38 dni
  • Ostatni wpis:2 lata temu, 14:47
  • Licznik odwiedzin:5 244 / 1181 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Hej kochane! Pierwszy raz nie było mnie tak długo Stwierdziłam, że nie będę się żalić i opowiadać czemu mnie nie było tylko powiem o tym co będzie. Niestety nie mam na tyle czasu, by pisać tak często jak kiedyś, ale postaram się wpadać tutaj przynajmniej raz w tygodniu. DIETA, ĆWICZENIA? HMM... Kalorii liczyć nie będę, ale mogę Was zapewnić, że będzie zdrowo, w następnym poście napewno pochwale się co jem. Co do ćwiczeń.. chodzę na siłownie i mam tam też zajęcia fitness, zumbe itp. powiem Wam, że jest świetnie i jeżeli zastanawiacie się nad siłownią czy jakimiś zajęciami to gorąco Wam polecam! Siłownia stała się moim hobby, naprawdę uwielbiam tam chodzić. Mam nadzieję, że Wy jesteście silne i pracujecie nad swoją wymarzoną figurą! Postaram odezwać się jak najszybciej, trzymajcie się ;*
  • awatar skinnysara: Ja znowu zwolenniczka silowni nie jestem - chyba, ze mam ja cala dla siebie. Nie lubie sie pocic jak swinia przy obcych ludziach a szkoda bo swego czasu uwielbialam spedzac na silowni kazda wolna chwile :)
  • awatar agi_style: A ja zawsze uważam, że jak się chce to czas się znajdzie, kwestia motywacji :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Hejka ;* Z bólem serca muszę powiedzieć, że dieta przez te święta nie wyszła mi. Smutne, no ale trudno. W ostatnich dniach tyle rzeczy się dzieje.. Jeśli chodzi o dietę to wrócę do niej w styczniu! Wtedy też zapiszę się na pewne zajęcia.. dowiecie się już niebawem Mam nadzieję, że u Was wszystko dobrze, a te święta minęły Wam przyjemnie. Odezwę się za kilka dni! Trzymajcie się i życzę Wam udanego sylwestra! Będziemy mieć takie nogi, mówię Wam! ;*
  • awatar A.Starving: Ja będę blendować :D Nie mogę się doczekać, uwielbiam zmiksowane owoce :D @Mariolka: przynajmniej są chude... ;c
  • awatar Gość: Ale krzywe te nogi jak moje..
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Hej kochane ;* Czy Wy też tak bardzo cieszycie się, że jutro można się wyspać? <3 Jutro będzie fajne? Musi! Zaczynam dietę 500 kcal, niewiem jak to będzie w Wigilię, no ale co się będę obijać! Jak będziemy silne i pozytywne, będziemy piękne! Jeśli ktoś chce się dołączyć zapraszam Mam nadzieję, że ten dzień dobrze Wam minął
  • awatar Tissue: Powodzenia :) trzymam kciuki :3
  • awatar Na wodzie i powietrzu }!{: Damy radę!!! Musimy ;)
  • awatar 42dnik: oj ja dzisiaj trochę zawaliłam ;/ no ale cóż mam nadzieję że jutro będzie lepiej tak jak mówisz :) Powodzenia z 500 kcal w święta, podziwiam. To jest dopiero wyzwanie :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Hej kochane! Przepraszam, że taki długi czas mnie nie było, ale 2 tygodnie byłam chora, ostatnio tyle nauki do nadrobienia, że masakra. Ogólnie tytułem powinna być masakra. Ostatnio nie najlepiej ze mną, myślałam, że to co złe już minęło, ale jak widać wraca. Chce być silna, ale czasem najlepszemu się zdarza. Dzieje się tyle złych rzeczy.. na niczym nie mogę się skupić, nic mi nie wychodzi, moja ukochana wymagająca mamusia tylko potrafi dołować mnie jaka to jestem beznadziejna i nie wie jak bardzo przez to mnie rani. Nie chce już płakać po nocach, chce być szczęśliwa. Upadłam, ale obiecuje Wam, że się podniosę i wszystko wróci do normy. DAM RADĘ WSZYSTKIEMU WIERZĘ W TO! Mam nadzieję, że u Was wszystko dobrze <3 Odezwę się jutro
  • awatar beautyhangover: Okey, to dobry pomysł! :*
  • awatar beautyhangover: W sumie racja, ciężko na święta z taką dietą : [
  • awatar мα∂zια: Dziękuję :* Z domu wynosimy najwięcej problemów. Pamiętaj, że nic nie może Cię złamać. Staraj się uodpornić na to wszystko.. Ja obrałam sobie postawę wytrwania... Jakoś mi to wychodzi przez tyle lat. Tobie też się uda <3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Ten tydzień szybko leci, ale to tylko ze względu na to, że było wolne, jednak szczerze mówiąc jak zwykle nie mogę się doczekać momentu kiedy wyjdę ze szkoły i będzie weekend. Dzisiejszy dzień uważam za udany poćwiczyłam a oto bilans:
- grejpfrut
- banan
Szczerze mówiąc średnio mi się chciało dziś ćwiczyć, bo się totalnie nie wyspałam, ale pomyślałam o tym jak mogę wyglądać i mnie to zmotywowało. Mam nadzieję, że Wam ten dzień też dobrze minął. Bądźcie silne!

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Przepraszam za moją nieobecność, ale wyszło jak wyszło. Powiem Wam o najważniejszej rzeczy. Chodzi o uczulenie na nabiał. Mam zakaz spożywania go na co najmniej pół roku. Może to i dobrze, będę bardziej przykładała wagę do tego co jem. A oto dzisiejszy malutki bilansik:
- pomarańcza
Iii poćwiczyłam dziś Ewę Chodakowską Mam nadzieję, że u Was dieta i ćwiczenia na dziś zaliczone ! Do jutra

 

 
Dziś już środa, jak to szybko leci. Moje przeziębienie powoli ustępuje, więc od przyszłego tygodnia biorę się za ćwiczenia! Macie jakieś swoje ulubione ćwiczenia, które moglibyście mi polecić? Jeśli tak to piszcie <3 A oto dzisiejszy bilans:
- grejpfrut
- orzeszki
- banan
Czuję się bardzo pełna, mimo że mało zjadłam, ale może to i dobrze. Do jutra!

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
W naszym życiu pojawiają się różni ludzie. Niektórzy nas uszczęśliwiają, inni nas ranią, ale każda z tych osób może nas czegoś nauczyć. Pytanie jest dlaczego odpychamy tych dobrych ludzi? Są dla nas ważni, sprawiają, że się uśmiechamy, a my mimo to budujemy "mur", który nas oddziela od siebie. Czasem zamiast iść za głosem serca
idziemy tylko za rozumem, który jest istotny, ale nie przesadzajmy. Skoro jutra może nie być, BĄDŹMY SZCZĘŚLIWI DZISIAJ. Zburzmy dzielący nas mur. Czasem nie warto przejmować się tym co będzie tylko żyć chwilą... piękną chwilą, a nie niszczyć i samemu odsuwać od siebie dobro. Nie odpychajmy ludzi, którzy są dla nas ważni, bo kiedy już to zrobimy to zobaczymy jak to jest za nimi tęsknić, a to nie jest przyjemne uczucie, a potem już nigdy możemy tych osób nie odzyskać.
  • awatar POLISH_GIRL: dokładnie :)
  • awatar Wytrwać w nadziei ♥: W naszym życiu pojawiają się różni ludzie, jednak każdy z nich daje nam jakąś lekcję. Jedni lekcję nienawiści, drudzy lekcję ... miłości.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Czy u Was za oknem też jest tak szaro i zimno? Tradycyjnie, gdy tylko jest taka pogoda łapie mnie przeziębienie Jednak to nie przeszkodzi mi w diecie <3 Dzisiejszy bilans mi się nie podoba, ale napewno z dnia na dzień będzie tylko lepiej! Oto co zjadłam:
- bułka z masłem
- 4 michałki... no właśnie ... masakra... ale nie przejmujemy się, bo jutro ich nie będzie! Mam nadzieję, że Wy jesteście zdrowe i silne! Działajcie! Do jutra ;*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 
Jak już wspominałam, jutro znów zaczynam dietę i będzie to dieta 800 kcal. Postaram się jeść zdrowiej niż do tej pory, zobaczymy jak mi to wyjdzie. Co do ćwiczeń będą 4/5 razy w tygodniu. Gdyby ktoś chciał się dołączyć możecie pisać <3 Mam nadzieję, że uda mi się schudnąć to 4 kg. Jutro będzie pierwszy bilansik Trzymajcie się !
 

 
Witam Was Od poniedziałku zamierzam wrócić do liczenia kalorii i ogólnie do diety, ponieważ ostatnio chyba na za dużo sobie pozwoliłam. Moim celem jest schudnąć 4 kg przy diecie i ćwiczeniach 4/5 razy w tygodniu. Będę się starać, aby wszystko dobrze poszło, ale też wiadomo nie chcę się zamęczyć. Jeszcze niewiem jaką dietę będę stosować, ale myślę nad limitem 1000 kcal, to chyba najlepsze wyjście dla mnie. Muszę też poczytać o jakichś lepszych śniadaniach do szkoły niż bułka... O wszystkim będę Was informować i postaram się częściej pisać. Życzę sobie i Wam, aby nasze cele zostały zrealizowane! (zdjęcia niestety nie da się dodać )
 

 
Dzisiaj trochę inny temat. Dotyczy on słowa "dziękuję". Wydaje się to takie banalne prawda? Ale czy często używamy tego słowa? Czasem może sprawiać nam ono trudność. Nie łatwo jest powiedzieć np. "Dziękuję, że jesteś", a wiele to przecież potrafi znaczyć. W końcu czy nie miło usłyszeć, że ktoś nas docenia? Podam Wam przykład. Jeżeli ktoś otrzymuje od nas pomoc, miło jest otrzymać podziękowanie, jeśli jednak go nie otrzymamy, myślimy, że to co zrobiliśmy było nieużyteczne i z coraz mniejszą chęcią potem chcemy pomagać. Nie warto wstydzić się tego słowa, trzeba dziękować za to co dobrego nas spotyka i cieszyć się tym a to co złe olewać. I przy okazji tego tematu chciałabym podziękować Wam, że jesteście! Mam nadzieję, że u Was wszystko dobrze
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Dzisiaj chciałabym opowiedzieć Wam pewną sytuację z mojego życia. Mniej więcej rok temu moje życie się zmieniło. Wcześniej byłam wręcz cały czas uśmiechającą się dziewczyną, jednak pewnego dnia coś we mnie pękło. Chciałam się odizolować od całego świata, nie miałam ochoty nigdzie wychodzić, z nikim rozmawiać. Nie potrafiłam się uśmiechać i cieszyć jak dawniej. Czułam się beznadziejna, często płakałam, zdarzało się samookalaczanie. Jednak, w głębi duszy wiedziałam, że coś jest nie tak i nie chce żeby tak było. Było mi bardzo ciężko, nie chciałam nikomu mówić jak się czuję, więc nakładałam na siebie maskę. Czułam, że moje życie traci sens, nic mnie nie zadawalało, nie chciałam wstawać z łóżka, a kiedy już wstałam chciałam, żeby dzień się już skończył. Chciałam wbić się w ścianę. W końcu doszło do mnie, że muszę coś zrobić, bo to się źle skończy, a ja jestem coraz słabsza. Przyjaciele często mnie pocieszali chociaż tak naprawdę nie wiedzieli co jest grane, ale poprostu byli. Znów zaczęłam wychodzić i dobrze mi to zrobiło. Wtedy zaczęłam szukać szczęścia. Cieszyłam się tym, że chociaż raz w danym dniu szczerze się uśmiechnęłam. Starałam się tak jak kiedyś jak najpozytywniej patrzeć na to co mnie otacza, dni stawały się coraz lepsze. Co jest teraz? Nie jest jeszcze tak jak powinno być, ale jest o niebo lepiej. Walczę z problemami i słabościami i wiem, że kiedyś uda mi się je zwalczyć. Pamiętajcie wiara to podstawa. I proszę Was starajcie się doceniać te małe szczęśliwe rzeczy w życiu. Każdy od czegoś zaczyna, małymi kroczkami do celu. Trzymajcie się!
  • awatar PINK HERO lifestyle: Ja miałam taki okres jeszcze 3-4 lata temu przez kilka lat, zobaczyć u mnie uśmiech było niemożliwym, na każde choćby żartobliwe słowa w moim kierunku wybuchałam gniewem i wiecznie siedziałam obrażona. Aż przyszedł pewnie okres, w którym uświadomiłam sobie, że to nie ma sensu. Zmieniłam się i teraz dzień bez uśmiechu jest dla mnie dniem straconym. Staram się czerpać garściami i dostrzegać radość wszędzie. Osoby, które poznały mnie już w okresie bycia sobą, nie mogą uwierzyć, że kiedyś byłam inna. Nie wyobrażają sobie mnie bez uśmiechu i wiadomo, że wszędzie mnie pełno, a śmiech roznosi się po całym pomieszczeniu ;) Tego życzę też Tobie, kochana. Mam nadzieję, że będzie u Ciebie tylko lepiej! Trzymaj się :*
  • awatar Estate: cudownie napisane! takie wlasnie slowa daja do myslenia, ze czlowiek potrafi podniesc sie z najwiekszej porazki i siegnac szczytu!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

:)

Hejka W zeszłym tygodniu mało się odzywałam, no ale brak czasu się odezwał. Teraz powiem Wam co się działo w tygodniu, który już wczoraj się skończył. Jeśli chodzi o ćwiczenia to ćwiczyłam 5 razy, a więc tak jak chciałam. Muszę Wam powiedzieć, że ten tydzień zmienił moje nastawienie. Odkąd zaczęłam ćwiczyć naprawdę lepiej się czuję i jakimś cudem lubię to robić. Prawda jest taka, że wcześniej kiedy miałam dietę 500 kcal, miałam mało energii, zaczęły mi wypadać włosy, byłam cały czas zmęczona... Dieta ta nic dobrego nie wniosła, mogę Wam teraz ze swojego doświadczenia powiedzieć, że lepiej zjeść trochę więcej, poćwiczyć i mieć dużo energii. Jestem dumna, że teraz tak na to patrze, a efekty ćwiczeń są lepsze niż diety. Teraz nie liczę kalorii i jem napewno więcej niż 500 kcal, ale wiadomo, że się nie obrzeram i nie jem niewiadomo ile. Trzeba jeść z głową. Teraz mam więcej motywacji, a Was zachęcam do ruchu! Trzymajcie się!
  • awatar Adussia: Właśnie żeby schudnąć trzeba jeść, żeby organizm miał energię spalać tłuszcz! :) Wpadnij do mnie :3
  • awatar Menkaaa: zdjęcie *.*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Już dzisiaj chciałam odpuścić ćwiczenia, ponieważ się nie wyspałam, nie chciało mi się... ale na szczęście wzięłam się w garść i poćwiczyłam! Bardzo się cieszę Przecież nie można tak łatwo odpuszczać, trzeba być silnym! Może być przecież pięknie, a więc pamiętajcie nie poddawajcie się , bo możemy pokonać wszystkie słabości! Mimo tego, że początkowo mi się nie chciało, w trakcie ćwiczeń nabrałam energii i teraz czuję się świetnie Teraz ćwiczenia to u mnie podstawa. Wymyśliłam też sobie, że będę dążyć do zrobienia szpagatu. Trzeba wyznaczać sobie jakieś cele! Mam nadzieję, że szybko uda mi się go zrealizować Trzymajcie się
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Hejka A więc na początku chciałabym pochwalić się, że pierwszy dzień ćwiczeń za mną Mogę być z siebie dumna ćwiczyłam Ewę Chodakowską + 2 filmiki Tiffany Rothe. Mam nadzieję, że jutro też poćwiczę! Jedna z Was pod ostatnim postem zapytała mnie co jem na diecie. A więc wiadomo, że codziennie jem inaczej i zależy czy idę do szkoły czy jest to weekend, ale podam Wam kilka przykładów. 1 przykład: kanapki (najczęsciej tylko z masłem, w weekend z pomidorem), jakieś owoce (jabłko/banan/nektarynka...). 2 przykład: owsianka/płatki z mlekiem, gotowany kalafior. 3 przykład: milkshake, fasolka szparagowa. Oczywiście mówię teraz tak na oko, wiecie jak to jest. Jeżeli macie jakieś pytania śmiało piszcie! Do jutra!
 

 
Nareszcie znów tutaj jestem. Jak już wspominałam byłam chora i spędziłam ostatnie dni na antybiotykach, na szczęście jestem już zdrowa i mogę wrócić do diety. Przez moją chorobę i podstawianie mi dużej ilości jedzenia pod nos sądzę, że przytyłam to co schudłam, niestety zważyć się nie mogę, bo waga się zepsuła (ale to może i lepiej, bo bym się jeszcze załamała). Od jutra kontynuuję dietę 500 kcal, ale jeżeli będę słabo się czuła to z niej zrezygnuję, bo zamierzam też ćwiczyć. Były plany chodzenia 2 razy w tygodniu na basen i napewno zostaną zrealizowane, ale jeszcze nie teraz, bo dopiero co wyzdrowiałam. Od dwóch dni piję raz dziennie melisę, która ma działanie uspokajające, rozluźniające i pobudzające trawienie, mam nadzieję, że zadziała i że Wam te 2 tygodnie minęły znacznie lepiej niż mi. Odezwę się jutro
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 

---

Hejka kochane, przepraszam, że się nie odzywam, ale powodem tego jest moja choroba ;/ Do poniedziałku muszę siedzieć w domu, odpoczywać i zdrowieć. Z tego też powodu, dieta zostaje przerwana, bo rodzice dają mi jedzenie pod nos i dodatkowo kupują czekolady... No ale trudno, tydzień przerwy będzie, a potem rozpoczyna się nowy miesiąc, który będzie dobry i ja to wiem! Od października będę chodzić 2 razy w tygodniu na basen (będę łączyć przyjemne z pożytecznym ) a co do diety myślałam o SGD, co o niej sądzicie? Trzymajcie się

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Przepraszam, że mnie nie było, ale ostatnio nie miałam czasu tutaj pisać. Powiem Wam, że dieta szła mi cudnie, ale co? Dostałam okres.. poprostu super... No, ale cóż, nie poddaję się i mknę dalej do celu Dzisiejszy dzień minął mi bardzo fajnie i mam nadzieję, że Wam też Prawdopodobnie odezwę się dopiero w niedziele. A jak u Was?
  • awatar Purple†: @nie jesteś na to za słaba, tylko na tyle silna by tego nie zrobić. Dobrze że dieta Ci nieźle idzie i że się nie poddajesz. :>
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Tak więc wyszło tragicznie, miałam wrócić jak schudnę 2 kg, ale wracam nie chudnąc nic, na początku szło ok, ale nadszedł weekend, który wszystko zepsuł. Rodzice wpychali we mnie jedzenie. Masakra. Mogłam coś zrobić, nie zrobiłam nic. Nie poradziłam sobie z sytuacją, brakowało mi Was. Od jutra będę lepsza, schudnę, obiecuję. Trzymajcie kciuki! Naprawie to co zepsułam i schudnę. Dojdę do swojego celu za wszelką cenę, teraz już koniec obijania. Przecież nie może tak być. Jutro odezwę się jak mi poszło, trzymajcie się!
 

 
Dziś postanowiłam, że zrobię sobie kilka dni przerwy w pisaniu postów. Chodzi tutaj o to, że odezwę się dopiero gdy schudnę 2 kg. To pewnego rodzaju wyzwanie i motywacja dla mnie. Jeśli chcielibyście się ze mną skontaktować piszcie wiadomości prywatne, z chęcią Wam odpiszę. Mam nadzieję, że uda mi się schudnąć te 2 kg, to niby mało, ale chudnięcie ciężko mi idzie. Małymi kroczkami aż do celu! Będzie dobrze Trzymajcie się!


Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Dzisiejszy dzień był do kitu, myślałam, że będzie lepiej, ale niestety nie było tak jak chciałam. Spaliłam dziś 150 kcal, a oto bilans:
- 2 kanapki ciemnego chleba z masłem
- nektarynka
- kilka maślanych ciasteczek
Mogłam sobie darować te ciasteczka, ale nie potrafiłam :C
Jak tak będę robić to przecież nigdy nie schudnę, muszę się ogarnąć. Obiecuję, że jutro będzie dobry bilans! Trzymajcie się!


  • awatar Rose12: Nie jest aż tak źle. :) 3 maj się! ♡
  • awatar ~FAT~: Dobry bilans gdyby nie te ciasteczka! . Trzymam kciuki zeby jutro było lepiej . I radze na prawde unikać masła. Ma bardzo dużo kcal ;/
  • awatar Rozczarowana .. ;c: super
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Wiem, że miałam odezwać się wczoraj i chciałam, ale były problemy z zalogowaniem się ;/ Tak więc od jutra zacznę znów pisać bilanse i wszystko będzie tak jak ma być. Jeśli chodzi o ostatnie dni to najbardziej jestem zadowolona z czwartku, bilans był dobry i dużo poćwiczyłam, piątek był ok. Co do soboty to każda sobota mojej diety będzie "luźnym dniem" czyli dniem, w którym mogę przekroczyć 500 kcal i zjeść to na co mam ochotę. Robię to, aby dłużej wytrwać na diecie. Uważam, że to dobry pomysł. Marzę, aby w moim życiu było więcej ruchu, ciężko mi z tym idzie :c ale postaram się biegać 2 razy w tygodniu. Nowy tydzień - nowe wyzwania Życzę też powodzenia Wam! Do jutra
 

 
Na początku chciałabym Was uprzedzić, że jutro i w piątek się nie odezwę. Jeśli chodzi o dzień dzisiejszy to był fajny, ale nie jestem zadowolona z siebie, czuję się źle, ciężko. Nie mogę się doczekać kiedy coś schudnę, bo jak narazie ciężko z tym idzie ;/ Jutro ma być ładna pogoda, więc może wybiorę się na rower. W sobotę napisze Wam wszystko co będzie się działo od jutra. A to dzisiejszy bilans:
1,5 maślanego rogalika - ok. 300 kcal
300/500
Do soboty trzymajcie się!

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Dziś już był prawdziwy szkolny dzień, szczerze mówiąc nie tęskniłam za tym, ale narazie jest całkiem fajnie, zero stresu i tylko lekcje organizacyjne, ten tydzień pewnie szybko minie, ale w kolejnym czeka mnie już pierwsza kartkówka. Filmik z poprzedniego wpisu zrobiony A teraz czas na bilans:
pół maślanego rogalika - ok.100 kcal
100/500
A Wam jak minął ten dzień?


 

 
Jak po tytule możecie zobaczyć będzie nowy początek, mam tu na myśli inną dietę i konieczne ćwiczenia. Z mojej dotychczasowej pracy lub raczej jej braku nic nie wyniknęło, ale nie załamuje się, bo wiem, że jeśli będę chciała mogę to zmienić i wierze,że i mi i Wam uda się dotrzeć do swoich celi Planuję być miesiąc na diecie 500 kcal i tak wiem, że to mało i jest to niebezpieczne, ale zaryzykuje, w końcu do odważnych świat należy Mam szczerą nadzieję, że wytrwam, a potem będę się cieszyć efektami. Co do ćwiczeń codziennie chcę robić ćwiczenia z filmiku, który macie na dole, moim zdaniem są super i szybko można się pozbyć 50 kcal, a teraz powróciła szkoła i będzie mniej czasu. Myślę też, aby raz w tygodniu zrobić coś w stylu cheat day, czyli dzień, w którym będę mogła zjeść coś kalorycznego, co o tym sądzicie?
  • awatar ~FAT~: Genialne te ćwiczenia dzisiaj je na pewno wypróbuje ! <3
  • awatar mamya: o, całkiem fajne te ćwiczenia! może wypróbuję. powodzenia w tym miesiącu!
  • awatar Rozczarowana .. ;c: wszystko w twoim blogu jest super. ale najbardziej podoba mi się zdjęcie w tle. MEGAAAA. ♡
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Ten dzień szybko zleciał, późno wstałam, ale trzeba wykorzystać te ostatnie dni na porządne wyspanie się. Jak obiecałam wczoraj dziś nie jadłam żadnych słodyczy, a więc super. A oto bilans:
płatki z mlekiem - ok.200 kcal
2 kromki ciemnego chleba z pomidorem - ok.200 kcal
Razem: 400/1000
Podoba mi się ta sukienka, a Wam?
  • awatar Coffeine: Cudny bilans. Ja słodyczy nie jem dwa miesiące, musiałam się pochwalić :P Sukienka ładna :)
  • awatar Być Idealną ..: Strasznie mało zjadłaś. Życzę powodzenia! :)
  • awatar Niewidzialna505: śliczna sukienka! Zapraszam też do mnie ! :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
Z tego dnia nie jestem zadowolona :C Źle się czułam, nic nie zrobiłam... Ale mówi się trudno, idzie się dalej. Będzie lepiej, dobre nastawienie to podstawa! Bilans na dziś:
płatki z mlekiem - ok.200 kcal
nektarynka - ok.50 kcal
dietetyczne ciastko z malinami - ok.200 kcal
baton (niestety, z tym zawaliłam, ale obiecuje, że jutro w bilansie go nie zobaczycie) - 250 kcal
Razem: 700/1000 do jutra
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Pierwszy dzień mam już za sobą. Miałam nadzieję, że pobiegam, ale pogoda nie dopisała. Mówi się trudno. Oto bilans:
płatki z mlekiem - ok.200 kcal
pół kit-kata (niestety od słodyczy powstrzymać się nie umiem, ale jestem zadowolona, bo był taki czas kiedy codziennie jadłam jedną czekoladę, więc jest ok)- ok.106 kcal
jabłko- ok. 50 kcal
Razem: 356/1000 aż zdziwiłam się, że tak mało...ale w sumie to może i dobrze. Do jutra
  • awatar WszYsTkoO: malutko zjadlas, i fajny blog ;)
  • awatar być lekka jak piórko: słodycze to też moja bolączka niestety :/ powodzenia! :D
  • awatar strongandfitgirl: W odp. Na Twój komentarz ;) Nie stosuje diety , staram sie jeść racjonalnie. Widzialam ze Ty liczysz kcal jak moge Ci cos poradzic to lepiej zebys przerwala to bo ja liczylam i tez zaczelam od 1000 i popadlam w taki szal ze przestalam jeść bo tak mi to uderzylo do glowy dlatego teraz jem mniej wiecej warzyw i owoców regularnie . Moim zdaniem jest to lepsze ;))
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Cześć Nadszedł dzień, w którym trzeba w końcu wziąć się za siebie. Gruba nie jestem, ale chce dobrze czuć się w swoim ciele. Trzeba przestać myśleć o tym co mogłoby być i poprostu robić to co chcemy. Skoro życie jest krótkie, a my chcemy czuć się fantastycznie to poprostu coś z tym zróbmy.Od jutra planuje dietę 1000 kcal i mam nadzieję, że na planowaniu się nie skończy... zobaczymy.